wtorek, 19 kwietnia 2016

Veni, vidi, vici - 67

LXXIII KALISZOBRANIE
Kwietniowa, 73 już edycja Kaliszobrania miała, jak czasami już bywało, charakter wyjazdowy. Kilkadziesiąt osób w autokarze i - w podążających za nimi – kilkanaście w samochodach osobowych wyruszyło do leżących tuż za granicą miasta (choć jeszcze wiek temu – wręcz za granicą państwową) miejscowości. W Boczkowie, przy pomniku Jana Mertki, była oczywiście mowa o tym pierwszym poległym powstańcu wielkopolskim, wędrujący próbowali też – oczyma wyobraźni - dostrzec XIX wieczną świetną postać ruiny XIX wiecznego dworu. W Ociążu, w zabytkowym drewnianym kościółku pw. Narodzenia NMP kaliszobrańcow podjął i o największych atrakcjach świątyni opowiedział ks. proboszcz Rafał Sobieraj. A później współprowadzący imprezę Paweł Dolata „wyciągnął” wszystkich na trzykilometrowy bez mała  spacer do wczesnośredniowiecznego grodziska Lisia Góra. Nikt nie żałował. Po dotarciu na miejsce do turystów przemówiło tysiąc lat historii oraz… Pan Paweł, który zajmująco opowiadał o faunie i florze tego zakątka.  Spory szok wędrujący przeżyli podjeżdżając do jednej z bram wjazdowych do zespołu pałacowo-parkowego Niemojowskich w Śliwnikach. Powitał ich tam sporej wielkości napis KALISZOBRANIE oraz dwaj pracownicy, którzy na polecenie obecnego właściciela majątku, Pana Andrzeja Rogowskiego (podziękowania za gościnę) oprowadzili wszystkich wokół rezydencji. Kolejnym etapem podróży były Skalmierzyce. Tam najwięcej uwagi kaliszobrańcy poświęcili wnętrzu kościoła pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej. To sanktuarium Matki Boskiej Skalmierzyckiej, do którego corocznie przybywa wielu pielgrzymów. Obok cudownego obrazu ksiądz proboszcz ks. kanonik Sławomir Nowak  pokazał ciekawskim m.in. również krypty, w których znalazły się trumny członków rodziny Niemojowskich ze Śliwnik. Warto zauważyć, że w skalmierzyckiej świątyni, podobnie jak w kaliskiej katedrze, znajdują się witraże autorstwa Włodzimierza Tetmajera a w kościelnej wieży umieszczono, podobnie jak z kolei w wieży kaliskiego ratusza, mechanizm zegarowy Weulego z Bockenem z 1912 r.  No i Nowe Skalmierzyce. Nie sposób było nie zajrzeć tam na słynny, piękny i okazały, choć dziś bardzo zaniedbany graniczny dworzec kolejowy, a już niejako przy okazji uczestnicy imprezy zerknęli też na pomnik Powstańców Wielkopolskich, kościół poewangelicki z pastorówka i zabudowę wokół rynku. Ostatnim punktem niemal pięciogodzinnej wyprawy był postój przy obelisku upamiętniającym katastrofę samolotu Halifax w czasie II wojny światowej. Lecąca we wrześniu 1943 r. ze zrzutem broni dla żołnierzy AK maszyna, na skutek błędu nawigacyjnego, zahaczyła o jeden z budynków Zginęła załoga jak i mieszkańcy feralnego domu. Wreszcie, sporo już po godz. 18.00 autokar i kawalkada aut przekroczyła zrekonstruowany posterunek dawnej granicy rosyjsko-pruskiej, kwadrans później impreza dobiegła końca.

Kaliszobranie zostało przygotowane przy współpracy z kaliskim Oddziałem TOnZ i zrealizowane dzięki wsparciu Miasta Kalisza w ramach mecenatu nad kulturą.

 fot. Krzysztof Krystyniak

sobota, 26 marca 2016

Do trzech razy (foto) sztuka - 141

A co kaliszobrańcy widzieli w czasie 72 edycji?




fot. Marek Bergman

Komunikaty na raty

 Najbliższą, 73 edycję Kaliszobrania realizujemy 16 kwietnia w podkaliskich (ostrowiacy się oburzą - w jakich podkaliskich?- podostrowskich przecież): Boczkowie, Ociążu, Śliwnikach, Nowych i nieco starszych Skalmierzycach. Skorzystamy przeto z osiągnięcia techniki pt. autokar. Chcąc się nań załapać trzeba się zatem na Targowej w PTTK zapisać, do czego serdecznie zachęcam.

środa, 23 marca 2016

wtorek, 22 marca 2016

Veni, vidi, vici - 66

LXXII KALISZOBRANIE

Kilkadziesiąt osób wędrowało ze mną szlakiem – tym razem – harcerskim, by w finale  72 edycji  Kaliszobrań zasiąść wokół zaimprowizowanego w sali gimnastycznej Szkoły Podstawowej nr 8 ogniska i wysłuchać harcerskiej – a jakże – gawędy o historii skautingu i harcerstwa w grodzie nad Prosną. Spacer zaczął się przy Komendzie Hufca ZHP, w ramach części „spacerowej”  raczyłem wędrujących  ciekawostkami o ulicy Nowolipowskiej (dawna nazwa Legionów) i górnym odcinku Górnośląskiej. „Swoją” wiedzę o obiektach mijanych (lubo tylko wspominanych) na trasie spaceru dorzucali też kaliszobrańcy. Natomiast gawęda harcerska była zbiorowym dziełem druhen instruktorek: Jadwigi Kaźmierczak - Baszczyk, Marii Jankowskiej i Urszuli Góral. Nie sposób nie wspomnieć o gościnności Pani Dyrektor  „ósemki” Joanny Zmyślony, która przygotowała dla uczestników Kaliszobrania powitalny napis, wspomniane „ognisko” i opowiedziała co nieco o szkole oraz o prawdziwie harcerskiej atmosferze, która wytworzyła się w końcowej części spotkania. Zebrani utworzyli harcerski krąg i – po odśpiewaniu harcerskiej pieśni pożegnalnej -  „puścili” wokół skautową iskrę braterstwa.
  
Fot. Marek Bergman

poniedziałek, 14 marca 2016

Komunikaty na raty

W najbliższą sobotę, 19 marca,  zapraszam na kolejne, LXXII już Kaliszobranie. Tym razem jego uczestnicy spotkają się „przy harcerskim ognisku” a ściślej - odbędą wędrówkę szlakiem historii kaliskiego harcerstwa. Początek niedługiego spaceru o tradycyjnej 15.03, tym razem przy siedzibie Hufca ZHP na rogu Legionów i Polnej. W finale, w Szkole Podstawowej nr 8 przy Serbinowskiej, harcerska gawęda starszych (stażem, rzecz jasna, broń Boże wiekiem) harcerek o kaliskim skautingu i późniejszych losach harcerzy. A w międzyczasie - tradycyjna garść przewodnickich ciekawostek o mijanych okolicach i obiektach.

Zapraszam