środa, 24 maja 2017

Veni, vidi,vici - 80

LXXXIV KALISZOBRANIE

Trasa zorganizowanej w minioną sobotę, 20 maja LXXXIV edycji Kaliszobrania wiodła przez całą ulicę Rajskowską a następnie ścieżką rowerową wzdłuż Prosny i zakończyła się przy Aquaparku. Uczestnicy „przedreptali” więc spory kawałek drogi ale przy tak sprzyjającej pogodzie i w „tak pięknych okolicznościach przyrody (i niepowtarzalnych)” nikomu nie przyszło do głowy narzekać. Najpierw przypomniałem kilka faktów związanych z Tyńcem: cmentarzem, cegielniami, pomnikiem Napoleona i górką winiarską (przypomniał - bo specjalna związana z tą dzielnicą edycja odbyła się na Tyńcu kilka sezonów temu), później poopowiadał nieco o Rajskowie - a to już był kaliszobrański debiut w tych okolicach. Po konstatacji, że 19 bez mała wieków temu Ptolemeusz Kalisią nazwał przecież nie jedną a zespół osad położonych nad Prosną i Swędrnią – rozwinął szerzej wątek ptolemeuszowego zapisu, z którego jesteśmy tacy dumni. Wszak rzymskie importy archeolodzy wykopywali również na Tyńcu i Rajskowie – kaliszobrańcom łatwiej może więc było, oczyma wyobraźni, ujrzeć opisywaną przez prowadzącego osadę z tamtego czasu.
Bohaterką drugiej godziny spaceru była Prosna – popłynęły (nomen omen) opowieści o jej znaczeniu w dziejach miasta, o wyprawach stateczkami wycieczkowymi, o „babci” Torbiarczykowej przewożącej chętnych przez rzekę, o imprezach w domu Kowalskiego, o szabasowych przygodach żydowskich kawalerów, o niesfornych kajakarzach, o łazienkach na wyspie Kuba i jeszcze o wielu „okołorzecznych” historyjkach. A na zakończenie prowadzący uporządkował wiedzę o istniejących, począwszy od końcówki XIX w., licznych przystaniach, których tradycje kontynuuje obecnie na dobrą sprawę jedynie przystań Kaliskiego Towarzystwa Wioślarskiego. Zgromadzeni wyrazili nadzieje, że -  tak jak rekreacyjne życie zawitało na nabrzeża rzeki (rowerzyści, rolkowcy i biegacze przemykali cały czas pośród uczestników spaceru)-  tak wkrótce, jak dawniej, „ożyje” i zaludni się i sama rzeka.

Kaliszobranie zrealizowaliśmy przy współpracy z Oddziałem TOnZ, dzięki wsparciu Miasta Kalisza w ramach mecenatu nad kulturą. 
fot. Marek Bergman

piątek, 12 maja 2017

Komunikaty na raty

LXXXIV KALISZOBRANIE
                       
    W sobotę 20 maja 2017 r.  zapraszam na 84 spacer w ramach cyklu Kaliszobranie. Hasło tego spotkania będzie brzmiało:  Kalisia nad Proną zatem tematem przewodnim edycji będą zagadnienia związane z ptolemeuszowym śladem istnienia Kalisza już 19 wieków temu. Usytuowanie Kalisii kojarzone jest najczęściej z dzisiejszymi Piwonicami ale przecież grecki uczony nazwą tą (jak wierzymy) objął zespół osad położonych nad Prosną (Proną właśnie zwaną)  i Swędrnią. Jedna z nich znajdowała się również w okolicach dzisiejszego Tyńca i Rajskowa zatem kaliszobrański spacer powiedzie tym razem właśnie rajskowskimi uliczkami. A ponieważ zakończy się nad Prosną – nie zabraknie też ciekawostek, związanych z samą rzeką, z przystaniami i z życiem towarzyskim ogniskującym się przy (i na) rzece przed wieloma latami.  Początek spotkania o tradycyjnej 15.03 (minutę wcześniej podjeżdziecie tam autobusami linii 10 i 11) na skrzyżowaniu ulic Łódzkiej i Rajskowskiej (vis á vis głównego wejścia na cmentarz).

Imprezę przygotowaną we współpracy z kaliskim Oddziałem TOnZ wspiera, w ramach mecenatu nad kulturą, Miasto Kalisz.


czwartek, 13 kwietnia 2017

Veni, vidi, vici - 79

                                LXXXIII KALISZOBRANIE

Tradycją Kaliszobrań jest zwyczaj, że comiesięczne sobotnie spacery po Kaliszu przeplatane są czasami autokarowymi wypadami za granicę miasta. Tak właśnie było w sobotę, 8 kwietnia, kiedy to grupa sympatyków imprezy „łódzkim traktem” (takie było hasło edycji) wyruszyła poznawać ościenne miejscowości i szukać tam ich związków z Kaliszem. Do Opatówka kaliszobrańcy zawitali już zresztą po raz drugi – onegdaj zwiedzali Muzeum Historii Przemysłu i cegielnię w Cieni, tym razem wypadało więc dokładniej poznać miejscowy kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa (św. Doroty) – z kaplicą nagrobną gen. Zajączka i inne obiekty związane zarówno z tą właśnie postacią jak i innymi postaciami związanymi z tym (ponownie) miastem.W poznaniu tych atrakcji pomogła mi swym fachowym komentarzem Pani Jadwiga Miluśka-Stasiak, b. Dyrektor Gminnej Biblioteki w Opatówku. W swoją interesującą gawędę wplotła ona jednocześnie sporo ciekawostek, towarzyszyła także grupie w dalszej części programu. W jego ramach uczestnicy, korzystając z gościnności gospodarzy i wiedzy jednego z pracowników pałacu w Tłokini poznali dość dokładnie ten obiekt oraz historie rodzinne rodu Chrystowskich. Następnie zajrzeli także do drewnianego kościółka pw. św. Jakuba, o którym z kolei, wraz z panią Miluśką opowiadał ksiądz proboszcz Jacek Paczkowski. I tu nie zabrakło nieco sensacyjnych wątków związanych z oryginalną postacią przedwojennego proboszcza parafii – ks. Henryka Kazimierowcza i jego nietypowej przyjaźni z… Witkacym. Później droga zawiodła do Słonecznej – modnego w okresie międzywojennym letniska kaliszan. Uczestnicy imprezy próbowali wypatrzyć wśród drzew śladów wypoczynkowych „daczy” sprzed niemal wieku. Następnie kaliszobrańcy zatrzymali się przed dworkiem w Rożdżałach – i tu także popłynęła gawęda o samym obiekcie jak i jego ostatnich przedwojennych właścicielach – rodzinie Suskich. Ostatnim punktem programu była wizyta w miejscu straceń kaliskich AK-owców  w styczniu 1945 r. Oprócz opowieści o tych wydarzeniach pani Miluśka odczytała też wzruszający gryps przesłany z więzienia na kilka dni egzekucją przez jedną z ofiar tamtego mordu – Konrada Wünsche z Opatówka.

Kaliszobranie, , zorganizowano przy współpracy z kaliskim Oddziałem TOnZ, dzięki wsparciu Miasta Kalisza w ramach mecenatu nad kulturą. 

fot.Marek Bergman