fot.Marek Bergman
wtorek, 30 maja 2017
środa, 24 maja 2017
Veni, vidi,vici - 80
LXXXIV KALISZOBRANIE
Trasa zorganizowanej w minioną sobotę,
20 maja LXXXIV edycji Kaliszobrania wiodła przez całą ulicę Rajskowską a
następnie ścieżką rowerową wzdłuż Prosny i zakończyła się przy Aquaparku.
Uczestnicy „przedreptali” więc spory kawałek drogi ale przy tak sprzyjającej
pogodzie i w „tak pięknych okolicznościach przyrody (i niepowtarzalnych)”
nikomu nie przyszło do głowy narzekać. Najpierw przypomniałem kilka faktów związanych z Tyńcem: cmentarzem, cegielniami,
pomnikiem Napoleona i górką winiarską (przypomniał - bo specjalna związana z tą
dzielnicą edycja odbyła się na Tyńcu kilka sezonów temu), później poopowiadał nieco
o Rajskowie - a to już był kaliszobrański debiut w tych okolicach. Po
konstatacji, że 19 bez mała wieków temu Ptolemeusz Kalisią nazwał przecież nie
jedną a zespół osad położonych nad Prosną i Swędrnią – rozwinął szerzej wątek
ptolemeuszowego zapisu, z którego jesteśmy tacy dumni. Wszak rzymskie importy
archeolodzy wykopywali również na Tyńcu i Rajskowie – kaliszobrańcom łatwiej
może więc było, oczyma wyobraźni, ujrzeć opisywaną przez prowadzącego osadę z
tamtego czasu.
Bohaterką
drugiej godziny spaceru była Prosna – popłynęły (nomen omen) opowieści o jej
znaczeniu w dziejach miasta, o wyprawach stateczkami wycieczkowymi, o „babci”
Torbiarczykowej przewożącej chętnych przez rzekę, o imprezach w domu
Kowalskiego, o szabasowych przygodach żydowskich kawalerów, o niesfornych
kajakarzach, o łazienkach na wyspie Kuba i jeszcze o wielu „okołorzecznych”
historyjkach. A na zakończenie prowadzący uporządkował wiedzę o istniejących,
począwszy od końcówki XIX w., licznych przystaniach, których tradycje
kontynuuje obecnie na dobrą sprawę jedynie przystań Kaliskiego Towarzystwa
Wioślarskiego. Zgromadzeni wyrazili nadzieje, że - tak jak rekreacyjne życie zawitało na nabrzeża
rzeki (rowerzyści, rolkowcy i biegacze przemykali cały czas pośród uczestników
spaceru)- tak wkrótce, jak dawniej, „ożyje”
i zaludni się i sama rzeka.
Kaliszobranie zrealizowaliśmy przy współpracy z Oddziałem TOnZ, dzięki wsparciu
Miasta Kalisza w ramach mecenatu nad kulturą.
fot. Marek Bergman
piątek, 12 maja 2017
Komunikaty na raty
LXXXIV
KALISZOBRANIE
W sobotę 20 maja 2017 r. zapraszam na 84 spacer w
ramach cyklu Kaliszobranie. Hasło
tego spotkania będzie brzmiało: Kalisia nad Proną zatem tematem
przewodnim edycji będą zagadnienia związane z ptolemeuszowym śladem istnienia
Kalisza już 19 wieków temu. Usytuowanie Kalisii kojarzone jest najczęściej z
dzisiejszymi Piwonicami ale przecież grecki uczony nazwą tą (jak wierzymy)
objął zespół osad położonych nad Prosną (Proną właśnie zwaną) i Swędrnią. Jedna z nich znajdowała się
również w okolicach dzisiejszego Tyńca i Rajskowa zatem kaliszobrański spacer
powiedzie tym razem właśnie rajskowskimi uliczkami. A ponieważ zakończy się nad
Prosną – nie zabraknie też ciekawostek, związanych z samą rzeką, z przystaniami
i z życiem towarzyskim ogniskującym się przy (i na) rzece przed wieloma latami. Początek spotkania o tradycyjnej 15.03 (minutę wcześniej podjeżdziecie tam
autobusami linii 10 i 11) na skrzyżowaniu
ulic Łódzkiej i Rajskowskiej (vis á vis głównego wejścia na cmentarz).
Imprezę przygotowaną we współpracy z
kaliskim Oddziałem TOnZ wspiera, w ramach mecenatu nad kulturą, Miasto Kalisz.
czwartek, 20 kwietnia 2017
wtorek, 18 kwietnia 2017
czwartek, 13 kwietnia 2017
Veni, vidi, vici - 79
LXXXIII KALISZOBRANIE
Tradycją Kaliszobrań jest zwyczaj, że
comiesięczne sobotnie spacery po Kaliszu przeplatane są czasami autokarowymi
wypadami za granicę miasta. Tak właśnie było w sobotę, 8 kwietnia, kiedy to
grupa sympatyków imprezy „łódzkim
traktem” (takie było hasło edycji) wyruszyła poznawać ościenne miejscowości
i szukać tam ich związków z Kaliszem. Do Opatówka kaliszobrańcy zawitali już
zresztą po raz drugi – onegdaj zwiedzali Muzeum Historii Przemysłu i cegielnię
w Cieni, tym razem wypadało więc dokładniej poznać miejscowy kościół pw.
Najświętszego Serca Pana Jezusa (św. Doroty) – z kaplicą nagrobną gen. Zajączka
i inne obiekty związane zarówno z tą właśnie postacią jak i innymi postaciami
związanymi z tym (ponownie) miastem.W poznaniu tych atrakcji pomogła mi swym
fachowym komentarzem Pani Jadwiga Miluśka-Stasiak, b. Dyrektor Gminnej
Biblioteki w Opatówku. W swoją interesującą gawędę wplotła ona jednocześnie
sporo ciekawostek, towarzyszyła także grupie w dalszej części programu. W jego
ramach uczestnicy, korzystając z gościnności gospodarzy i wiedzy jednego z pracowników
pałacu w Tłokini poznali dość dokładnie ten obiekt oraz historie rodzinne rodu
Chrystowskich. Następnie zajrzeli także do drewnianego kościółka pw. św.
Jakuba, o którym z kolei, wraz z panią Miluśką opowiadał ksiądz proboszcz Jacek
Paczkowski. I tu nie zabrakło nieco sensacyjnych wątków związanych z oryginalną
postacią przedwojennego proboszcza parafii – ks. Henryka Kazimierowcza i jego
nietypowej przyjaźni z… Witkacym. Później droga zawiodła do Słonecznej –
modnego w okresie międzywojennym letniska kaliszan. Uczestnicy imprezy
próbowali wypatrzyć wśród drzew śladów wypoczynkowych „daczy” sprzed niemal
wieku. Następnie kaliszobrańcy zatrzymali się przed dworkiem w Rożdżałach – i
tu także popłynęła gawęda o samym obiekcie jak i jego ostatnich przedwojennych
właścicielach – rodzinie Suskich. Ostatnim punktem programu była wizyta w
miejscu straceń kaliskich AK-owców w
styczniu 1945 r. Oprócz opowieści o tych wydarzeniach pani Miluśka odczytała
też wzruszający gryps przesłany z więzienia na kilka dni egzekucją przez jedną
z ofiar tamtego mordu – Konrada Wünsche z Opatówka.
Kaliszobranie, , zorganizowano przy współpracy z kaliskim Oddziałem
TOnZ, dzięki wsparciu Miasta Kalisza w ramach mecenatu nad kulturą.
fot.Marek Bergman
czwartek, 30 marca 2017
Subskrybuj:
Posty (Atom)









