sobota, 6 kwietnia 2013

Do trzech razy (foto) sztuka - 45

And now: kaplica Męki Pańskiej, relikwiarz bł. Jolanty i sala z kolumną we franciszkańskim klasztorze - czyli atrakcje XLIII Kaliszobrania: 



 fot. Lukasz Wolski

piątek, 5 kwietnia 2013

Komunikaty na raty

  Przed dwoma wiekami w serca Polaków wstąpiła nadzieja związana z postacią Napoleona Bonaparte, podjętą przez niego walką z zaborcami państwa polskiego i utworzeniem Księstwa Warszawskiego. Chcemy o tym porozmawiać w ramach IV Happeningu Przewodnickiego, na który zapraszamy w najbliższy piątek, 12 kwietnia. O latach chwały tego wielkiego wodza przypomni nam pobyt w pałacu w Witaszycach, w którym znajdziemy ekspozycję związaną z tą postacią, o jego klęsce po nieudanej kampanii moskiewskiej... okrągła rocznica bitwy, jaką cofające się spod Moskwy oddziały francuskie, saskie i polskie stoczyły z Rosjanami na polach miedzy Kokaninem a Kaliszem równo dwieście lat temu.
Lista zapisów na tą - wyjątkowo - wyjazdową edycję jest już teoretycznie zamknięta, ponieważ jednak wciąż ujawniają się kolejni zainteresowani być może podejmiemy decyzję o podmianie autokaru na większy. Musimy jednakowoż mieć pewność, że zdołamy go zapełnić niemal w całości (chodzi o koszty) - przeto wszystko w Waszych rekach. Zapisy na listę - póki co rezerwową - pracownicy biura PTTK prowadzić będą do poniedziałku 8 IV włącznie. Ale to już naprawdę ostateczny termin.
W ramach wpisowego w kwocie 30 zł zapewniamy przejazd, ubezpieczenie, wstęp do muzeum, poczęstunek (choć nie gwarantujemy "napoleonki") no i nasz oraz kustosza ekspozycji nieoceniony komentarz. O matko, jaka okazja....

fot. www.palacwitaszyce.com.pl

Do trzech razy (foto) sztuka - 44

Ale się porobiły zaległości. Zatem rychle 3 fotki z XLIII "franciszkańskiego" Kaliszobrania:


fot. Zbigniew Pol

czwartek, 28 marca 2013

Komunikaty na raty



Zapraszam tuż poświątecznie na: 
                              
KALISZOBRANIE EXTRA – KULTURALNE ŚRODY
W KOMODZIE CLUB:
03  04  2013r.  godzina 18.00
Niecała  – ulica lalek i … ekumenicznego ducha
1.    Opowieści  ulicy Niecałej:
- wyznawcy religii prawosławnej i ewangelicyzmu
w XIX wiecznym Kaliszu
   - jak to ewangelicki pastor przygarnął prawosławnego księdza
- bezkonfliktowe sąsiedztwo
- wojsko, modernizm, fotograf i inne tajemnice niepozornej uliczki
2. Kaliskie lalki na światowych „bawialniach”:
- Szrajerów saga rodzinna
- historia powstania fabryki
- „shirlejki” i inne cudeńka z Kalisza
- „ideał sięgnął bruku ?”– czyli „lalki” dzisiaj.

                                                                   fot. Lukasz Wolski

poniedziałek, 25 marca 2013

Veni, vidi, vici - 19

43 edycja Kaliszobrania, choc zrealizowana w jednym miejscu, rozwijała kilka wątków. Jednymi z „bohaterów” byli Bolesław Pobożny i jego małżonka bł. Jolenta Arpadówna – para książęca, której w XIII w. dopiero co lokowany Kalisz tak wiele zawdzięcza. Książę dał Kaliszowi podstawy prawne, uposażył i zorganizował miasto lokacyjne, obdarzył przywilejami i fundacjami. No i  wraz z małżonką ufundowali dwa najstarsze, funkcjonujące do dziś świątynie kaliskie: kościoły p.w. św. Mikołaja i franciszkańską świątynię p.w. św. Stanisława. I właśnie ten drugi z kościołów gościł „kaliszobrańców” w minioną sobotę, a główny prowadzący – nasz zasłużony przewodnik Stefan Szymczak w nastrojowej prowadzonej w misjonarskim tonie gawędzie przedstawił kilka faktów z życia książęcej pary, podniósł zasługi księcia w budowaniu znaczenia Wielkopolski oraz ukazał drogę do beatyfikacji Jolanty. Uczestnicy mogli tez wyjątkowo przyjrzeć się znajdującym się zwykle w klauzurze portretom pary książęcej. Zrozumiałe za9interesowanie wywolaly też zdeponowane w ołtarzu bł. Jolenty jej relikwie. Była też mowa o nowej odsłonie książęcego oratorium, czyli prezbiterium kaplicy Męki Pańskiej. Ta najstarsza, pamiętająca połowę XIII w. cześć franciszkańskiej świątyni odsłoniła po niedawnej renowacji swe pierwotne, wczesnogotyckie oblicze, a uczestnicy mogli niemal dotknąć elementów świadczących o jej sędziwym wieku: zacheuszków, armarium czy kamiennych maswerków. Było też co nieco o praktykach XVII wiecznego bractwa Męki Pańskiej od którego kaplica wzięła swą nazwę. Do ministerium śmierci nawiązywało tez pierwotne wyzwanie kaplicy - obecnej kruchty bocznej kościoła. Wszak św. Barbara to patronka dobrej śmierci. No i wreszcie dziadek Stefan opowiedział o gospodarzach obiektu – zakonie św. Franciszka i o ich kaliskim klasztorze. W związku z przyjęciem imienia Franciszka przez nowego Ojca Świętego nie mogło braknąć paru słów o świątobliwym żywocie biedaczyny z Asyżu. Program imprezy dopełnił spacer po krużgankach klasztornych i wizyta w, na co dzień niedostępnej, znajdującej się w podziemiach gotyckiej komnacie ze stropem opartym na jednej kolumnie i tajemniczej, pobudzającej wyobraźnię wnęce. W ławach świątyni zasiadło tego popołudnia ponad 200 uczestników imprezy – takiej ilości wiernych kościół nie widział chyba od dawna. Ukłucie zazdrości sympatycznych minorytów zostało jednak osłodzone przez jedną z uczestniczek Kaliszobrania, która poczęstowała ich własnoręcznie upieczona szarlotką. W takiej to, niemal rodzinnej atmosferze przebiegała ta, jak i zresztą wiele poprzednich, odsłona popularnej imprezy.

 fot. Zb. Pol

sobota, 16 marca 2013

Komunikaty na raty

Bohaterem XLIII edycji Kaliszobrania, na którą zapraszamy już w najbliższą sobotę  będzie kaliska para książęca – Bolesław Pobożny i jego małżonka bł. Jolanta. Zasług, które w XIII w. położyli oni w dziele tworzenia i rozbudowy naszego miasta lokacyjnego nie da się przecenić. Spotkanie odbędzie się w ufundowanym przez nich franciszkańskim kościele p.w. św. Biskupa Męczennika. Uczestnicy będą mieli możliwość posłuchać gawędy o ich koneksjach rodzinnych i – nadających się na scenariusz filmowy – historiach żywota, popatrzeć na, co dzień ukrytych przed postronnymi w klauzurze, portretami bohaterów oraz pomyszkować nieco po zakamarkach klasztoru. Szczególną atrakcją będzie pewno podziwianie sali kolumnowej w jego podziemiu. Natomiast w prologu  -  kontemplacja książęcej kaplicy (najstarszej części kościoła) w jej nowej, porestauracyjnej odsłonie. I tam właśnie – od strony parkingu przy ul. św. Stanisława – rozpocznie się impreza. Jej początek – wyjątkowo – pół godziny wcześniej niż zazwyczaj – o 14.30.


wtorek, 12 marca 2013

Komunikaty na raty

    I znów wśród przewodnickiej braci mamy smutne dla nas  przejście na tamtą stronę. W sobotę zmarła Basia Szczepecką - przewodniczka, która do ostatnich dni swego pobytu w Kaliszu (cztery lata tamu wyprowadziła się do Krotoszyna) aktywnie wspierała nasz przewodnicki trud.
Była z nami od ponad poł wieku  – będąc wśród kaliskiej braci PTTK postacią nietuzinkową i niepospolitą. Energiczna i przedsiębiorcza, ale także obowiązkowa i koleżeńska. Nie dziwota, ze powierzaliśmy jej wiele ważnych funkcji włącznie z tą najważniejszą – prezesa kaliskiego Oddziału PTTK. Z wszystkich tych zadań wywiązywała się sumiennie. Ale – przede wszystkim – była wspaniałą przewodniczką i pilotką. Jedną z bardziej lubianych przez wszystkie wycieczkujące grupy. Niezwykle operatywna – dla „swoich” była w stanie załatwić na trasie rzeczy nie do załatwienia. Woziła ich po niemal całej Polsce, pokazując jej walory turystyczne i najciekawsze atrakcje.  Chętnie jeździła do Poznania, Wrocławia, Tarnowskich Gór. Ale najlepiej, niemal jak u siebie w domu, czuła się na Szlaku Piastowskim. Katedra Prymasowska w Gnieźnie, rezerwat archeologiczny w Biskupinie, skansen kolejek w Wenecji czy Mysia Wieża w Kruszwicy nie miały dla niej tajemnic. A z kolei gospodarze i pracownicy tamtych obiektów – z większością zdążyła się zaprzyjaźnić i „przejść na ty” - za każdym razem – widząc grupę z Kalisza pytali: „a co tam u Basi Szczepeckiej ?” Mimo choroby utrudniającej poruszanie się jeździła z turystami jeszcze do 2006 r. – będąc przecież kobieta już 80 letnią. Zapewne i w niebie nie spocznie na laurach – i już wkrótce oprowadzać będzie duszyczki po zakamarkach zielonych pastwisk albo podejmować je pysznym ciastem własnego wypieku – tak jak czyniła to wobec turystycznych przyjaciół tu na ziemi. I co my teraz, Basiu, bez ciebie poczniemy ?...