niedziela, 21 sierpnia 2016

Veni, vidi,vici - 70

LXXVII KALISZOBRANIE

Choć zrealizowane w sobotę 20 sierpnia Kaliszobranie było już 77 imprezą z tego popularnego cyklu to dopiero teraz jego wierni uczestnicy mieli okazję poznać, przy okazji wspólnego ze mną spaceru, atrakcje jednych z głównych ulic ścisłego centrum miasta – Kolegialnej i Sukienniczej. Ulice te widział ze swego popiersia ustawionego na początku XX w. przez trybunałem car Aleksander II – ów widok wspomniany we frywolnym dość wierszyku był zresztą „hasłem” tej edycji.  Prowadzący opowiedział jednak nie tylko o tym, co imperator mógł widzieć z wysokości cokołu przed stu laty, przewodnicka gawęda dotyczyła również wieków wcześniejszych a także czasów nam już bliższych. Było więc o placu św. Józefa, o kolegium jezuickimi o prymasie Karnkowskim, o trzech „odsłonach” Korpusu Kadetów, o najciekawszych kamienicach traktu – w tym o zagadkowej rzeźbie krakusa na jednej z nich, o moście Trybunalskim i o samym pomniku Aleksandra. A na zakończenie najwytrwalsi skręcili jeszcze w ulicę Kazimierzowską, gdzie  opowiedziałem
o procesie jaki Miastu wytoczył właściciel folusza –Repphan i o pierwszych instytucjach, jakie znalazły się w leżącym przy Kazimierzowskiej domu Sztylera.
Imprezę zorganizowano przy współpracy z kaliskim Oddziałem TOnZ dzięki wsparciu Miasta Kalisza w ramach mecenatu nad kulturą.

We wrześniu kaliszobrańców czekają aż dwie imprezy – Kaliszobranie Extra związane ze stuleciem urodzin Władysława Kościelniaka i edycja wyjazdowa - do podkaliskich Ołoboku i Chotowa. Bliższych informacji udzielają pracownicy PTTK przy ul. Targowej.  
fot. Marek Bergman

piątek, 19 sierpnia 2016

Komunikaty na raty

                        Car Aleksander siedzi na słupie.             
  Miasto ma przed sobą, sprawiedliwość w …

  Ten frywolny wierszyk sprzed wieku stał się inspiracją do wyboru tematu kolejnego, LXXVII już Kaliszobrania, na które zapraszam w najbliższą sobotę, 20 sierpnia. Uczestnicy spaceru wysłuchają gawędy o obiektach, które „mając przed sobą miasto” ze swego cokołu oglądał car: ulicę Kolegialną z Kolegium Jezuickim przekształconym później w Korpus Kadetów i ulicę Sukienniczą – z kamienicą „pod Krakusem” i mostem, który niektórzy zdążyli już nazwać mostem Miłości. Jak i o innych ciekawostkach a także o tym, co się na tym głównym trakcie miasta w ciągu wieków działo.
Na ostatniej prostej wyprawy uczestnicy spenetrują fragment ulicy Kazimierzowskiej. Spotkanie o, tradycyjnej, 15.03 na placu św. Józefa (vis a vis kościoła garnizonowego), o którym też zapewne  co nieco opowiem.
Imprezę przygotowaną we współpracy z kaliskim Oddziałem TOnZ wspiera, w ramach mecenatu nad kulturą, Miasto Kalisz.
Zapraszam

niedziela, 31 lipca 2016

Do trzech razy (foto) sztuka - 150

  W jubileuszowym (szampan się mrozi)wydaniu foto sztuki - trzy obrazki z trasy ostatniego Kaliszobrania:



fot. Krzysztof Krystyniak

Spróbujmy to wyjaśnić - 24

 Przymierzam się do napisania rozdziału do nieco "plotkarskiej" książki o historii Kalisza, który ma dotyczyć kaliskich "zamtuzów" czyli bywszych domów uciech cielesnych. Może tą drogą dotrę do życzliwych znawców tematu (o teorię rzecz jasna chodzi, o teorię). Czekam na informacje...


niedziela, 24 lipca 2016

Veni, vidi, vici - 69

LXXVI KALISZOBRANIE


Kilkadziesiąt osób biorących udział w 76 edycji Kaliszobrania odbyło w sobotę, 23 lipca urokliwy spacer ulicą Niecałą i skrajem Parku Miejskiego by w jego finale zasiąść na trybunach Stadionu Miejskiego i posłuchać opowieści o (trudnych), jeszcze dziewiętnastowiecznych, początkach kaliskiej cyklistyki, okolicznościach budowy – to już okres międzywojenny – sportowego obiektu przy Wale Matejki, faktów i plotek z życiorysu Jerzego Koszutskiego (Juranda) – najwybitniejszej chyba, a na pewno najbardziej barwnej postaci związanej z kaliskim kolarstwem (i ogólnopolską wokalistyką) i wreszcie o dalszej chwalebnej historii kolarstwa w grodzie nad Prosną. W wielkim finale imprezy wątek kolarski był już raczej domeną kaliskiego dziennikarza Mariusza Kurzajczyka. Wspólnymi siłami przenieśliśmy słuchaczy w czasy pierwszych, z trudem wówczas akceptowanych wielocypedów, powstawania kolejnych trzech torów kolarskich w Kaliszu, wielkich sportowych imprez na Stadionie Miejskim, sukcesów kaliskich kolarzy na torach i szosach całego świata. Złożenie wizyty na stadionie w ten gorący czas (nie tylko dosłownie –godzinę po zakończeniu Kaliszobrania rozpoczynał się tu pucharowy mecz piłkarski - wygrany, zatem przynieslismy szczęście) było  natomiast możliwe dzięki obecności wiceprezydenta miasta Pana Piotra Kościelnego, który zresztą kolarskiej opowieści chętnie się przysłuchiwał. Imprezę zorganizowano przy współpracy z kaliskim Oddziałem TOnZ dzięki wsparciu Miasta Kalisza w ramach mecenatu nad kulturą.

fot. Krzysztof Krystyniak