piątek, 16 stycznia 2015

Kaliskie smaczki - 2

    W opisie Kalisza z roku 1831 podróżnika Harro Harringa można przeczytać zdania, których już dziś nikt by (niestety) o naszym mieście nie napisał: (...)Miasto zdradza znamiona wzrastającej kultury. Poza Warszawą nie widziałem podobnego w Królestwie Polskim... Może więc na pociechę pozostanie nam choć przeświadczenie, że inna opinia autora jakoby (...) wszystkie kaliszanki są piękne, nawet te „oczekujące na klientów”... (które  nazwał - a jakże - Dorotkami) była aktualna sto lat później (patrz foto) i jest jest aktualna dzisiaj. 

fot. Muzeum Fotografii Kalisza

środa, 14 stycznia 2015

Do trzech razy (foto) sztuka -111

  Jeden z uważnych czytelników bloga (są tacy, są - szkoda, że jednak niezbyt liczni) zwrócił uwagę, że przegapiłem fotograficzną fotoprezentację z ostatniego ubiegłorocznego Kaliszobrania Extra w Hafcie. Niniejszym odrabiam zaległość:






fot. Zbigniew Pol

wtorek, 30 grudnia 2014

Kiedyś tam w Kaliszu - 23

 I ostatnie dwie okrągłe  tegoroczne rocznice, tym razem sprzed 150 laty:
Po upadku powstania styczniowego kasacie uległy zakony oo.Reformatów (klasztor przy rogatce) i oo. Bernardynów. Ci drudzy zakonnicy zostali wywiezieni do Kazimierza Biskupiego i Koła a w budynkach   na Warszawskim Przedmieściu umieszczono rosyjskie biuro do spraw włościańskich, szkołę i ochronkę dla dzieci wyznania prawosławnego;
Ale za to w sąsiedztwie klasztoru na Bernardynce rozpoczęto budowę pierwszego w Królestwie Polskim mostu o konstrukcji żelaznej budowanego w całości przez Polaków. Miał on długość ok. 32 m., Żelazo sprowadzano (statkami) z Belgii przez port w Szczecinie, kamienie z Burzenina i Strzelina. Prace wykonała firma Poręba Adolfa Krygiera.

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Do trzech razy (foto) sztuka - 110

  No i fotki empikowskie 
- takie pohappeningowskie:


fot. Krzysztof Krystyniak

Veni, vidi, vici - 51

VII happening przewodnicki – „empikowski”.

Blisko setka kaliszan uczestniczyła w minioną sobotę w  VII Happeningu Przewodnickim – imprezie zamykającej bogaty tegoroczny sezon regionalnych propozycji kaliskich przewodników PTTK.  „Happeningi” związane są z „okrągłymi” rocznicami ważnych wydarzeń z historii naszego miasta – tym razem okazją była 50 rocznica „przekazania kluczy” do nowo wybudowanego budynku przy Alei Wolności 6, w którym trzy miesiące później – 5 marca 1964 r.  uroczyście otwarto kaliski Klub Międzynarodowej Prasy i Książki. Empiki były w tamtych czasach dla wielu jedyną możliwością spotkania – poprzez dostęp do „zachodniej” prasy, wydawnictw i płyt - ze światem z tamtej strony „żelaznej” kurtyny. Jak wówczas pisano – instytucją  pachnąca dekadencko ekskluzywną farbą drukarską i… świeżo zmieloną kawą. Dzisiaj w budynku w Alei, oprócz empikowskiej szkoły języków obcych funkcjonuje -  spełniająca jakby rolę kontynuatorki tradycji organizatora spotkań w tym obiekcie nad Prosną -  calisiacafe.pl, której współwłaścicielka – pani Elżbieta Magnuszewska  udzieliła przybyłym na spotkanie gościny. Ona też w kilku słowach poinformowała zebranych o działalności zarówno kawiarni jak i popularnego w Kaliszu portalu internetowego www.calisia.pl. Najsampierw (bardzo lubię ten archaizm), tytułem wprowadzenia opowiedziałem nieco o początkach i dziejach Empików w Polsce. Następnie wspomnieniami o funkcjonowaniu kaliskiej placówki podzielił się specjalny gość sobotniej imprezy  -  długoletnia pracowniczka a później dyrektorka Klubu MPiK – Pani Teresa Wolf. Było więc m.in.  o popularnej w czasach PRL czytelni, o słynnych ludziach kultury - gościach spotkań organizowanych w naszym empiku (z lekką nutką pikanterii), trochę plotek kadrowych - w tym najwięcej o pierwszym i długoletnim kierowniku placówki – Panu Marianie Karaczewskim. Atrakcją spotkania była też możliwość zerknięcia na, udostępnione dzięki życzliwości pracowników Miejskiej Biblioteki Publicznej w Kaliszu, roczniki niektórych czasopism z lat 1965-66  czytanych w pierwszych latach empikowskiej czytelni. W ostatnim punkcie Happeningu jego uczestnicy mieli istnienia możliwość zerknięcia do jednej z sal, w której prowadzone są  zajęcia szkoły językowej (aktualnie w 8 językach), którą to wycieczkę” wzbogacił tematyczny komentarz Pai Małgorzaty Wojczak-Olejnik .
 Ten Happening był więc dla większości uczestników kolejną lekcją wiedzy regionalnej, ale tym razem również przywołał wiele, najczęściej przyjemnych, osobistych wspomnień. 
 fot. Krzysztof Krystyniak

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Kaliskie smaczki - 1

 Proponuję niniejszym nowy cykl wpisów. Od czasu do czasu "sprzedam" Wam ciekawostki związane z historią (a czasem i teraźniejszością) naszego Kalisza. Takie jednak, o których nie pisze się raczej w przewodnikach. Fakty może i nie o epokowym znaczeniu ale... chyba dość ciekawe. 
Zatem na początek... prawie początek - osadnictwa na terenach Kalisza. Wykopaliska na ulicy Wydarte (tuż pod wzniesieniem, na którym stoi dziś szpital -  archeolodzy badali teren przed rozpoczęciem budowy „okrąglaka”) ujawniły ślady bytności tu człowieka z okresu tzw. kultury łużyckiej i celtyckiej a więc czasów z ok. VI w. p.n.e. I to jakiej "bytności". Pikantnym znaleziskiem była m.in. kość ludzka "obgryziona" przez… człowieka. Dziurkę  którą można się było "dobrać" do niewątpliwego przysmaku, jakim jest (ludzki?!) szpik kostny nie mógł przecież wywiercić sobie nawet najinteligentniejszy i najzmyślniejszy mamut czy niedźwiedź. A zatem nasi przodkowie chrupali się czasem nawzajem - no, może nie w czasie niedzielnych obiadów w gronie rodzinnym (z nieszczęsną teściową w roli głównej), ale w trakcie pogańskich obrzędów z takim kanibalistycznym akcentem...

sobota, 6 grudnia 2014

Komunikaty na raty

VII HAPPENING PRZEWODNICKI

      Jedną z imprez organizowanych przez kaliskich przewodników PTTK są tzw. Happeningi. Ich tematyka bywa zawsze związana z „okrągłymi” rocznicami z dziejów naszego miasta. Tym razem pretekstem stała się 50 rocznicą wybudowania w Alei Wolności budynku Klubu Międzynarodowej Prasy i Książki. Będzie więc okazja do przypomnienia (w skrócie) historii powstania tego miejsca i, przede wszystkim, podzielenia się wspomnieniami, kiedy do empikowskiej czytelni zaglądał niemal każdy szanujący się kaliszanin. Zapewne odżyje wiele historii sprzed pół wieku, wśród zaproszonych gości będą też osoby związane z tą instytucją zawodowo. Impreza, ostatnia już z naszej bogatej tegorocznej  oferty, odbędzie się 13 grudnia o godzinie 12.00, a gościny udzieli, zajmująca obecnie część empikowskich pomieszczeń z tamtych lat, „Cafe.Calisia.pl” w Alei Wolności.