niedziela, 24 maja 2015

Veni,vidi, vici - 56

LXIV Kaliszobranie
Kolejną, LXIV już edycję Kaliszobrania kaliscy przewodnicy PTTK zrealizowali – jak to czasami mieli już w zwyczaju - w postaci wyjazdowej. W minioną sobotę ”pękający w szwach” (czyt.: wypełniony do ostatniego miejsca) autokar zawiózł uczestników tej imprezy kilkanaście kilometrów na południowy zachód, gdzie, w przygodzickiej Chacie Regionalnej, dzięki wartkiej opowieści  pana Edmunda Radziszewskiego poznali m.in. historię Przygodzic i zawikłane dzieje rodu Radziwiłłów. Następnie trafili w gościnę do jednego z nich – w jego antonińskim pałacu (placówce kaliskiego CKiS). W majowym Kaliszobraniu nie mogło również zabraknąć wątku przyrodniczego – zrealizował go doskonale spacer po pachnącym świeżą zielenią lesie i wzdłuż stawów znajdujących się w Obszarze Chronionego Krajobrazu Doliny Baryczy. Dzięki lunetom, lornetkom, teleskopom i innym tego typu urządzeniom kaliszobrańcy mogli naocznie przekonać się o miłosnych perypetiach żurawia i czapli oraz poznać innych bohaterów z ptasiego radia. Fruwający motyw kontynuowany był nastepnie w czasie wizyty na lotnisku areoklubu ostrowskiego w Michałkowie, gdzie uczestnicy imprezy obejrzeli z bliska samoloty i szybowce, wysłuchali profesjonalnego komentarza pana instruktora a piloci (ani chybi specjalnie dla zacnych gości) wykonali kilka „wynoszeń” szybowcowych. Wreszcie spadochroniarze pomachali do kaliszobrańców spod kolorowych czaszy opadających majestatycznie na zieloną murawę. I na końcu - wizyta w Muzeum Wnętrz Pałacowych w lewkowskim pałacu. To oddział Muzeum OkregowegoZiemi Kaliskiej – w serwowanym w czasie zwiedzania kolejnych sal komentarzu pałacowych pań przewodniczek pojawiały się więc również - obok historii samego pałacu i dziejów rodziny Lipskich - wątki kaliskie.    

Impreza nie miałaby szans realizacji s, gdyby nie  nieoceniona pomocy pana Pawła Dolaty z Południowowielkopolskiej  Grupy Towarzystwa Ochrony Ptaków. Zrealizowano ją we współpracy z kaliskim oddziałem Towarzystwa Opieki nad Zabytkami przy finansowym wsparciu Miasta Kalisza.
fot. Marek Bergman

wtorek, 21 kwietnia 2015

Do trzech razy (foto) sztuka - 118

 I trzy fotki obiektów w jakiś tam sposób związanych z kaliskimi epizodami drugowojennymi:




fot. Krzysztof Krystyniak

Spróbujmy to wyjaśnić - 21

Podczas ostatniego Kaliszobrania zrodziła się taka oto wątpliwość. Otóż pod koniec II wojny w nasz ratusz uderzył swoim samolotem młodziak - niemiecki lotnik, który chciał się popisać przed rodzicami (i przepłacił to życiem rozbiwszy się ostatecznie w okolicy ul. Bankowej). Pytanie brzmi: w jaką część budynku uderzył, skoro nie naruszył nawet bańki z iglicy (w czasie ostatniego remontu odnaleziono w niej dokumenty i gazety z 1925 r.). A może to był -jak ktoś zasugerował - nie rausz a komin pobliskiej fabryki Mystkowskiego?...


fot. archiwum

niedziela, 19 kwietnia 2015

Veni, vidi, vici - 55

Kiepskie prognozy pogodowe, zachmurzone niebo, z którego raz po raz popadało, wietrznie, raczej zimno. Czy taka pogoda zachęca do spacerów po mieście? Okazuje się, że jak najbardziej – w minioną sobotę kilkudziesięciu chętnych podjęło wyzwanie i stawiło się na starcie LXIII edycji Kaliszobrania, której tematem przewodnim była tym razem „Druga wojna światowa w Kaliszu”. Opowiadałem zatem o różnych zagadnieniach z nim związanych na kolejnych przystankach spaceru, który rozpoczął się na ulicy 3 Maja a zakończył na cmentarzu żołnierzy radzieckich,  Było więc o pierwszych dniach okupacji, o sytuacji ludności polskiej i wywózkach tejże, o tragicznym losie kaliskich Żydów (tą historią zajęła się pani Halina Marcinkowska), o zasypaniu kanału Babinki, o kaliskich harcerzach, o ruchu oporu i o słynnym kaliskim procesie AK-owców, w tym Niemców- antyfaszystów, w grudniu 1944 r. Spoglądając na byłą siedzibę Gestapo nie sposób było nie wspomnieć o martyrologii Polaków w czasie II wojny, wreszcie przy cmentarzu czerwonoarmistów popłynęła opowieść o ich roli w wygnaniu z Kalisza Niemców w styczniu 1945 r. ale i o dalszych, nie zawsze chwalebnych, poczynaniach pozostałych w Kaliszu Rosjan. Dodatkową atrakcją imprezy był udział w niej Arkadiusza Pacholskiego – autora powieści „Niemra”, której akcja rozgrywa się przecież w okupacyjnym Kaliszu. Pisarz prowadził przez pewien czas kaliszobrańców śladem tytułowej bohaterki przywołując kilka scen z powieści, a przy okazji przybliżał realia okupacyjnego Kalisza, które w swojej powieści starał się dość wiernie oddać.

Impreza zorganizowana została jak zwykle przez przewodników z koła PTTK w Kaliszu przy współpracy z kaliski oddziałem Towarzystwa Opieki nad Zabytkami przy finansowym wsparciu Miasta Kalisza.
fot. Krzysztof Krystyniak

środa, 8 kwietnia 2015

Komunikaty na raty

Kwietniowa edycja Kaliszobrania poświęcona będzie tematyce przebiegu II wojny światowej w Kaliszu. W trakcie sobotniego spaceru jej uczestnicy dotrą wraz z nami do tych  miejsc w naszym mieście, w których rozegrały się istotne epizody  tego tragicznego okresu. Dodatkową atrakcją imprezy będzie fakt, że kaliszobrańcy przejdą również, wraz z autorem, śladami tytułowej bohaterki osadzonej w realiach okupacyjnego Kalisza powieści „Niemra” Arkadiusza Pacholskiego. Jest więc jeszcze trochę czasu, by się ewentualnie z powieścią zapoznać.  Spotkanie uczestników przed jezuicką świątynią na rogu 3 Maja i Stawiszyńskiej  18 kwietnia o – tradycyjnej – 15.00.