wtorek, 21 kwietnia 2015

Do trzech razy (foto) sztuka - 118

 I trzy fotki obiektów w jakiś tam sposób związanych z kaliskimi epizodami drugowojennymi:




fot. Krzysztof Krystyniak

Spróbujmy to wyjaśnić - 21

Podczas ostatniego Kaliszobrania zrodziła się taka oto wątpliwość. Otóż pod koniec II wojny w nasz ratusz uderzył swoim samolotem młodziak - niemiecki lotnik, który chciał się popisać przed rodzicami (i przepłacił to życiem rozbiwszy się ostatecznie w okolicy ul. Bankowej). Pytanie brzmi: w jaką część budynku uderzył, skoro nie naruszył nawet bańki z iglicy (w czasie ostatniego remontu odnaleziono w niej dokumenty i gazety z 1925 r.). A może to był -jak ktoś zasugerował - nie rausz a komin pobliskiej fabryki Mystkowskiego?...


fot. archiwum

niedziela, 19 kwietnia 2015

Veni, vidi, vici - 55

Kiepskie prognozy pogodowe, zachmurzone niebo, z którego raz po raz popadało, wietrznie, raczej zimno. Czy taka pogoda zachęca do spacerów po mieście? Okazuje się, że jak najbardziej – w minioną sobotę kilkudziesięciu chętnych podjęło wyzwanie i stawiło się na starcie LXIII edycji Kaliszobrania, której tematem przewodnim była tym razem „Druga wojna światowa w Kaliszu”. Opowiadałem zatem o różnych zagadnieniach z nim związanych na kolejnych przystankach spaceru, który rozpoczął się na ulicy 3 Maja a zakończył na cmentarzu żołnierzy radzieckich,  Było więc o pierwszych dniach okupacji, o sytuacji ludności polskiej i wywózkach tejże, o tragicznym losie kaliskich Żydów (tą historią zajęła się pani Halina Marcinkowska), o zasypaniu kanału Babinki, o kaliskich harcerzach, o ruchu oporu i o słynnym kaliskim procesie AK-owców, w tym Niemców- antyfaszystów, w grudniu 1944 r. Spoglądając na byłą siedzibę Gestapo nie sposób było nie wspomnieć o martyrologii Polaków w czasie II wojny, wreszcie przy cmentarzu czerwonoarmistów popłynęła opowieść o ich roli w wygnaniu z Kalisza Niemców w styczniu 1945 r. ale i o dalszych, nie zawsze chwalebnych, poczynaniach pozostałych w Kaliszu Rosjan. Dodatkową atrakcją imprezy był udział w niej Arkadiusza Pacholskiego – autora powieści „Niemra”, której akcja rozgrywa się przecież w okupacyjnym Kaliszu. Pisarz prowadził przez pewien czas kaliszobrańców śladem tytułowej bohaterki przywołując kilka scen z powieści, a przy okazji przybliżał realia okupacyjnego Kalisza, które w swojej powieści starał się dość wiernie oddać.

Impreza zorganizowana została jak zwykle przez przewodników z koła PTTK w Kaliszu przy współpracy z kaliski oddziałem Towarzystwa Opieki nad Zabytkami przy finansowym wsparciu Miasta Kalisza.
fot. Krzysztof Krystyniak

środa, 8 kwietnia 2015

Komunikaty na raty

Kwietniowa edycja Kaliszobrania poświęcona będzie tematyce przebiegu II wojny światowej w Kaliszu. W trakcie sobotniego spaceru jej uczestnicy dotrą wraz z nami do tych  miejsc w naszym mieście, w których rozegrały się istotne epizody  tego tragicznego okresu. Dodatkową atrakcją imprezy będzie fakt, że kaliszobrańcy przejdą również, wraz z autorem, śladami tytułowej bohaterki osadzonej w realiach okupacyjnego Kalisza powieści „Niemra” Arkadiusza Pacholskiego. Jest więc jeszcze trochę czasu, by się ewentualnie z powieścią zapoznać.  Spotkanie uczestników przed jezuicką świątynią na rogu 3 Maja i Stawiszyńskiej  18 kwietnia o – tradycyjnej – 15.00.

niedziela, 29 marca 2015

Kiedyś tam w Kaliszu - 22

   Przypadek święta Niecałej pokazał, że tego rodzaju imprezy mają sporą marketingowa moc rażenia. Może więc podpowiem, że w tym roku niezły pretekst do świętowania miałby Tyniec. To dzielnica z olbrzymim, wciąż niewykorzystanym potencjałem - zarówno w obszarach rekreacji, handlu, mieszkaniówki jak i w zasadzie każdej sfery. A co z pretekstem? Otóż w 1265 r., a zatem równo 750 lat temu Bolesław Pobożny oddał (pierwszemu) kaliskiemu wójtowi Rytwinowi wieś Tyniec do osadzenia na prawie niemieckim. Niewiele później, w  roku 1303,  książę wrocławski Bolesław Hojny, wnuk Bolesława Łysego zwanego Rogatką, w czasie swojego krótkiego panowania nad Kaliszem nadał wieś Tyniec Kaliszowi, co - w zamian za utrzymanie drogi wodnej na Prośnie na odcinku 1 mili od Ołoboku - pół wieku później potwierdził Kazimierz Wielki. Takie były początki.  A w 1934 r. Tyniec przyłączono do Kalisza.