sobota, 15 lipca 2017

Komunikaty na raty

LXXXVI KALISZOBRANIE
                       
   W sobotę 22 lipca 2017 r. zapraszam na 86 imprezę w ramach cyklu Kaliszobranie. W pierwszej części niedługiego spaceru„powędrujemy śladem” przestępcy międzywojennego Kalisza – Józefa Pachołka. Przez kilka lat pobytu w Ameryce tenże był nawet członkiem gangu słynnego Al. Capone, później nabyte tam „umiejętności” wykorzystywał w czasie napadów rabunkowych w Kaliszu i okolicy. Natomiast w wielkim finale imprezy prof. Krzysztof Walczak opowie o historii kaliskiej masonerii. Prelegent, Prezes Kaliskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, jest autorem jednego z nielicznych opracowań na ten temat – jest więc gwarancja, że uczestnicy usłyszą sporo nieznanych faktów o tej, wciąż tajemniczej i budzącej niemal grozę, organizacji. Początek spotkania o tradycyjnej 15.03 przy mini-skwerku na skrzyżowaniu Alei Wojska Polskiego i Podgórza, czyli tam, gdzie policja ostatecznie „dopadła” Pachołka, natomiast zakończenie, w zależności od pogody, na skwerze Kor-Walczaka przy kaliskim Muzeum lub w auli bezpiecznego i zadaszonego obiektu w pobliżu.

Imprezę przygotowaną we współpracy z kaliskim Oddziałem TOnZ wspiera, w ramach mecenatu nad kulturą, Miasto Kalisz.




poniedziałek, 26 czerwca 2017

Komunikaty na raty

Letnie Krajobrazobranie – wycieczka
w zachodnią część Wielkopolski.

  
W sobotę 1 lipca k organizujemy jednodniową autokarową wycieczkę krajoznawczą. Jej program przewiduje poznanie atrakcji: Szamotuł  (m.in. pałacu Górków i baszty Halszczki – damy w żelaznej masce), Zbąszynia (kolegiaty i twierdzy), Wolsztyna (parowozowni – unikatowego zabytku techniki) oraz Grodziska Wlkp. („piwnej” studzienki św. Bernarda). Prowadzący opowiedzą tez o kolejnych mijanych miejscowościach, m.in. o: Pniewach, Lwówku, Nowym Tomyślu, Rakoniewicach i Rogalinie. Koszt uczestnictwa, obejmujący przejazd, ubezpieczenie, opiekę przewodnika-pilota i obiad wynosi 70 zł. Informacji szczegółowych udzielają i zapisy (do czwartku) przyjmują pracownicy biura PTTK przy ulicy Targowej.


Do trzech razy (foto) sztuka - 171

Od wiatraków i młynów po kwiaty paproci w majkowskim parku...



fot. Marek Bergman

Veni, vidi, vici - 81

LXXXV Kaliszobranie

W sobotę, 24 czerwca odbyła się 85 edycja Kaliszobrania. Tradycyjny, organizowany przez przewodników kaliskiego koła PTTK , sobotni spacer  tym razem rozpoczął się przy ulicy Majkowskiej. Była więc okazja do przypomnienia krótkiej historii „uprzemysłowienia”  tej części Kalisza i wspomnienia o kolejnych, powstających właśnie tam zakładów przemysłowych. Następnie  kaliszobrańcy dotarli do, stanowiącej część obwodnicy miasta, ulicy Piłsudskiego. Opowiedziałem zatem o kolejnych etapach tworzenia tej arterii - wraz z mostem na Bernardynce, ścieżką rowerową i kładką dla pieszych przerzuconą nad ulicą. Wtedy też popłynęła gawęda na wiodący temat tego spotkania - historii kaliskich wiatraków (z których kilka znajdowało się kiedyś właśnie na Majkowie)  i młynów. Ciekawą, choć chyba mało znaną historię związaną z tymi urządzeniami  próbowałem (z laptopa a słońce padało na ekran) wzbogacić pokazem fotografii tych obiektów a uczestnicy bezbłędnie lokalizowali kolejne kaliskie młyny -  pozostałości niektórych z nich istnieją w mieście przecież do dzisiaj. Wreszcie kilkudziesięciu kaliszobrańców wkroczyło do przydwor skiego parku na Majkowie. W pewnym momencie stanęli jak wryci – ich oczom ukazała się przecudnej krasy rozległa panorama rozciągającego się u ich stóp Kalisza. Spacerując dalej wśród zabytkowych drzew wysłuchali mojej dalszej gawędy: o Majkowie, o stanowiącym dziś ozdobę dzielnicy dworku Karśnickich i o samym malowniczym parku im. Wiłkomirskich. Tam też na zakończenie imprezy, w nawiązaniu do daty realizacji imprezy, próbowali odnaleźć kwiat paproci. Ale do nastania świętojańskiej nocy było jeszcze trochę czasu, trwało cudne czerwcowe popołudnie, pozostała więc kontemplacja w tak pięknych okolicznościach przyrody rozpoczynającego się właśnie lata.
Kaliszobranie zrealizowano przy współpracy z kaliskim Oddziałem TOnZ, dzięki wsparciu Miasta Kalisza w ramach mecenatu nad kulturą. 
fot. Marek Bergman

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Komunikaty na raty

W sobotę 24 czerwca 2017 r. kaliscy przewodnicy PTTK zapraszają na 85 imprezę w ramach cyklu Kaliszobranie. A omawiana będzie Rzecz nie byle jaka – o młynach i wiatrakach - bo tak będzie brzmiało hasło kolejnego spotkania. Gawęda na ten temat ”popłynie” przy okazji niedługiego spaceru. Rozpocznie się on przy ulicy Majkowskiej zatem powiedzie zapewne do dzielnicy Majków. Nazwa ulicy i dzielnicy bardziej kojarzy się z poprzednim miesiącem ale za to data imprezy – z szukaniem kwiatu paproci w świętojańskie „popołudnie”. I rzeczywiście – zakończenie imprezy w majkowskim dworku da okazję do poszukiwania tego zwiastuna szczęścia. Początek spotkania o tradycyjnej 15.03 przy uliczce dojazdowej do Medixu.
Imprezę przygotowaną we współpracy z kaliskim Oddziałem TOnZ wspiera, w ramach mecenatu nad kulturą, Miasto Kalisz.


środa, 24 maja 2017

Veni, vidi,vici - 80

LXXXIV KALISZOBRANIE

Trasa zorganizowanej w minioną sobotę, 20 maja LXXXIV edycji Kaliszobrania wiodła przez całą ulicę Rajskowską a następnie ścieżką rowerową wzdłuż Prosny i zakończyła się przy Aquaparku. Uczestnicy „przedreptali” więc spory kawałek drogi ale przy tak sprzyjającej pogodzie i w „tak pięknych okolicznościach przyrody (i niepowtarzalnych)” nikomu nie przyszło do głowy narzekać. Najpierw przypomniałem kilka faktów związanych z Tyńcem: cmentarzem, cegielniami, pomnikiem Napoleona i górką winiarską (przypomniał - bo specjalna związana z tą dzielnicą edycja odbyła się na Tyńcu kilka sezonów temu), później poopowiadał nieco o Rajskowie - a to już był kaliszobrański debiut w tych okolicach. Po konstatacji, że 19 bez mała wieków temu Ptolemeusz Kalisią nazwał przecież nie jedną a zespół osad położonych nad Prosną i Swędrnią – rozwinął szerzej wątek ptolemeuszowego zapisu, z którego jesteśmy tacy dumni. Wszak rzymskie importy archeolodzy wykopywali również na Tyńcu i Rajskowie – kaliszobrańcom łatwiej może więc było, oczyma wyobraźni, ujrzeć opisywaną przez prowadzącego osadę z tamtego czasu.
Bohaterką drugiej godziny spaceru była Prosna – popłynęły (nomen omen) opowieści o jej znaczeniu w dziejach miasta, o wyprawach stateczkami wycieczkowymi, o „babci” Torbiarczykowej przewożącej chętnych przez rzekę, o imprezach w domu Kowalskiego, o szabasowych przygodach żydowskich kawalerów, o niesfornych kajakarzach, o łazienkach na wyspie Kuba i jeszcze o wielu „okołorzecznych” historyjkach. A na zakończenie prowadzący uporządkował wiedzę o istniejących, począwszy od końcówki XIX w., licznych przystaniach, których tradycje kontynuuje obecnie na dobrą sprawę jedynie przystań Kaliskiego Towarzystwa Wioślarskiego. Zgromadzeni wyrazili nadzieje, że -  tak jak rekreacyjne życie zawitało na nabrzeża rzeki (rowerzyści, rolkowcy i biegacze przemykali cały czas pośród uczestników spaceru)-  tak wkrótce, jak dawniej, „ożyje” i zaludni się i sama rzeka.

Kaliszobranie zrealizowaliśmy przy współpracy z Oddziałem TOnZ, dzięki wsparciu Miasta Kalisza w ramach mecenatu nad kulturą. 
fot. Marek Bergman

piątek, 12 maja 2017

Komunikaty na raty

LXXXIV KALISZOBRANIE
                       
    W sobotę 20 maja 2017 r.  zapraszam na 84 spacer w ramach cyklu Kaliszobranie. Hasło tego spotkania będzie brzmiało:  Kalisia nad Proną zatem tematem przewodnim edycji będą zagadnienia związane z ptolemeuszowym śladem istnienia Kalisza już 19 wieków temu. Usytuowanie Kalisii kojarzone jest najczęściej z dzisiejszymi Piwonicami ale przecież grecki uczony nazwą tą (jak wierzymy) objął zespół osad położonych nad Prosną (Proną właśnie zwaną)  i Swędrnią. Jedna z nich znajdowała się również w okolicach dzisiejszego Tyńca i Rajskowa zatem kaliszobrański spacer powiedzie tym razem właśnie rajskowskimi uliczkami. A ponieważ zakończy się nad Prosną – nie zabraknie też ciekawostek, związanych z samą rzeką, z przystaniami i z życiem towarzyskim ogniskującym się przy (i na) rzece przed wieloma latami.  Początek spotkania o tradycyjnej 15.03 (minutę wcześniej podjeżdziecie tam autobusami linii 10 i 11) na skrzyżowaniu ulic Łódzkiej i Rajskowskiej (vis á vis głównego wejścia na cmentarz).

Imprezę przygotowaną we współpracy z kaliskim Oddziałem TOnZ wspiera, w ramach mecenatu nad kulturą, Miasto Kalisz.


czwartek, 13 kwietnia 2017

Veni, vidi, vici - 79

                                LXXXIII KALISZOBRANIE

Tradycją Kaliszobrań jest zwyczaj, że comiesięczne sobotnie spacery po Kaliszu przeplatane są czasami autokarowymi wypadami za granicę miasta. Tak właśnie było w sobotę, 8 kwietnia, kiedy to grupa sympatyków imprezy „łódzkim traktem” (takie było hasło edycji) wyruszyła poznawać ościenne miejscowości i szukać tam ich związków z Kaliszem. Do Opatówka kaliszobrańcy zawitali już zresztą po raz drugi – onegdaj zwiedzali Muzeum Historii Przemysłu i cegielnię w Cieni, tym razem wypadało więc dokładniej poznać miejscowy kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa (św. Doroty) – z kaplicą nagrobną gen. Zajączka i inne obiekty związane zarówno z tą właśnie postacią jak i innymi postaciami związanymi z tym (ponownie) miastem.W poznaniu tych atrakcji pomogła mi swym fachowym komentarzem Pani Jadwiga Miluśka-Stasiak, b. Dyrektor Gminnej Biblioteki w Opatówku. W swoją interesującą gawędę wplotła ona jednocześnie sporo ciekawostek, towarzyszyła także grupie w dalszej części programu. W jego ramach uczestnicy, korzystając z gościnności gospodarzy i wiedzy jednego z pracowników pałacu w Tłokini poznali dość dokładnie ten obiekt oraz historie rodzinne rodu Chrystowskich. Następnie zajrzeli także do drewnianego kościółka pw. św. Jakuba, o którym z kolei, wraz z panią Miluśką opowiadał ksiądz proboszcz Jacek Paczkowski. I tu nie zabrakło nieco sensacyjnych wątków związanych z oryginalną postacią przedwojennego proboszcza parafii – ks. Henryka Kazimierowcza i jego nietypowej przyjaźni z… Witkacym. Później droga zawiodła do Słonecznej – modnego w okresie międzywojennym letniska kaliszan. Uczestnicy imprezy próbowali wypatrzyć wśród drzew śladów wypoczynkowych „daczy” sprzed niemal wieku. Następnie kaliszobrańcy zatrzymali się przed dworkiem w Rożdżałach – i tu także popłynęła gawęda o samym obiekcie jak i jego ostatnich przedwojennych właścicielach – rodzinie Suskich. Ostatnim punktem programu była wizyta w miejscu straceń kaliskich AK-owców  w styczniu 1945 r. Oprócz opowieści o tych wydarzeniach pani Miluśka odczytała też wzruszający gryps przesłany z więzienia na kilka dni egzekucją przez jedną z ofiar tamtego mordu – Konrada Wünsche z Opatówka.

Kaliszobranie, , zorganizowano przy współpracy z kaliskim Oddziałem TOnZ, dzięki wsparciu Miasta Kalisza w ramach mecenatu nad kulturą. 

fot.Marek Bergman

poniedziałek, 20 marca 2017

Veni, vidi, vici - 78

LXXXII KALISZOBRANIE

W sobotę, 18 marca zrealizowaliśmy 82 edycję Kaliszobrania. By tradycji stało się jednak zadość, rozważania na temat przewodni tego spotkania: Kaliszanie walczący o wolność poprzedził spacer fragmentem ulicy Stawiszyńskiej. Dziś niezbyt może reprezentacyjnym, ale będącym przecież świadkiem ciekawych historii (związanych choćby z szubienicą na Chmielniku, żydowskim przytułkiem, młynem Rosena, ulicą „szarlatanów” i domem Jaenschów, posterunkiem żandarmerii niemieckiej, kościółkiem św. Walentego z cmentarzem, rogatką Stawiszyńską czy mostem żelaznym), o których nieco pogawędziłem przy okazji tej przechadzki. Następnie kaliszobrańcy zasiedli w ławach auli klasztornej oo. Jezuitów, gdzie prelegent, dr Marek Kozłowski opowiadał o wolnościowych zrywach Polaków, ze szczególnym uwzględnieniem udziału kaliszan w tych wydarzeniach. Opowieść rozpoczął od insurekcji kościuszkowskiej, wiódł ją przez czasy Księstwa Warszawskiego, powstania listopadowego, Wiosny Ludów, powstania styczniowego, rewolucji 1905 r., wojny z bolszewikami, Katyń, zakończył zaś opowieścią o czasach Solidarności. W niesłychanie ciekawym, realizowanym przy pomocy żywej narracji i  niekonwencjonalnych środków wyrazu wykładzie postawił też kilka kontrowersyjnych tez związanych z interpretacją omawianych wydarzeń. To wszystko sprawiło, że wykład został nagrodzony gromkimi (na ile pozwalało na to dostojeństwo miejsca) brawami. W tym miejscu należą się więc słowa gorących podziękowań za gościnę dla – nieprzypadkowo wybranych z uwagi na tematykę spotkania - gospodarzy obiektu, ojców Jezuitów.

Kaliszobranie, jak zawsze, zorganizowano przy współpracy kaliskich przewodników PTTK z kaliskim Oddziałem TOnZ, dzięki wsparciu Miasta Kalisza w ramach mecenatu nad kulturą. Kolejna edycja imprezy odbędzie się 8 kwietnia i będzie miała charakter wyjazdowy, swój akces należy więc wcześniej zgłosić (możliwie jak najwcześniej, bo miejsc ubywa) w biurze PTTK na Targowej.

fot. Krzysztof Krystyniak

sobota, 11 marca 2017

Komunikaty na raty

LXXXII KALISZOBRANIE
                       
 W sobotę 18 marca 2017 r.  zapraszam na 82 spacer w ramach cyklu Kaliszobrania. Bohaterami spotkania, realizowanego w sali Ośrodka Duszpasterstwa oo. Jezuitów będą kaliszanie walczący o wolność – zarówno w czasie XIX wiecznych powstań narodowych, wojny z bolszewikami w 1920 r. oraz w czasach najnowszych – w latach  pierwszej Solidarności. Prelegentem będzie znawca tematu - dr Marek Kozłowski. W prologu imprezy proponuję krótki spacer fragmentem ulicy Stawiszyńskiej. Może (dziś) niezbyt reprezentacyjnym, ale będącym świadkiem ciekawych historii,októrych opowiedzą przewodnicy. Początek spotkania o tradycyjnej 15.03 na skrzyżowaniu ulic Stawiszyńskiej i Alei Wojska Polskiego (obok stacji benzynowej).

Imprezę przygotowaną we współpracy z kaliskim Oddziałem TOnZ wspiera, w ramach mecenatu nad kulturą, Miasto Kalisz.


poniedziałek, 20 lutego 2017

Veni, vidi, vici - 77

LXXXI KALISZOBRANIE

Zrealizowanym w sobotę, 18 lutego, 81 Kaliszobraniem zainaugurowaliśmy dziewiąty już sezon tych popularnych imprez. W stanowiącym pierwszą część spotkania spacerze uczestnicy przeszli przez południową część Piskorzewia a przypomniałem o genezie nazwy dzielnicy, powstających tam w XIX w. zakładach przemysłowych i pobudowanych po parcelacji gruntów za czasów gubernatora Daragana budynkach mieszkalnych. Więcej uwagi  poświęciłem historii, architekturze i funkcjonowaniu tzw. starej rzeźni (z 1897 r.), której budynki, już po II wojnie, przeznaczono na zajezdnię autobusową. W trakcie spaceru uczestnicy poznali też historię kolejnych obiektów – tzw. łęgów majkowskich, domu i  fabryki narzędzi rolniczych i mydlarni Sztarka, koszar 25 Pułku Artylerii Polowej Lekkiej, zakładów Przemysłu Terenowego oraz sąsiadujących ze sobą szkół – Podstawowej nr 12, „Gastronomika” i V Liceum. Później uczestnicy imprezy zasiedli na trybunach hali sportowej przy ulicy Długosza. Wizyta tam stała się pretekstem do, wygłoszonej  wspólnie z innym przewodnikiem a jednocześnie spikerem i działaczem sportowym Grzegorzem Szymańskim,  opowieści o tej placówce oraz pozostałych kaliskich obiektach sportowych i rekreacyjnych. Okazało się, że w historii miasta było ich całkiem sporo, część z nich kaliszobrańcy mogli obejrzeć już tylko na archiwalnych fotografiach. Efektem tych rozważań była konstatacja, że za najstarszy z nich można chyba uznać wybudowany pod koniec XVIII w. w okolicach ulicy Łaziennej… basen do nauki pływania dla kadetów. W ostatniej odsłonie prowadzący mówili o uprawianych w Kaliszu sportowych grach zespołowych, poruszając zarówno aspekty historyczne jak i problematykę współczesnego ich funkcjonowania (w tym, kluczowej - niestety -  roli wspierania finansowego sportu). A gospodarz obiektu, znany ongiś w Kaliszu piłkarz ręczny pan Stefan Wierzchowski, dodał kilka ciekawostek z piłkarskiej „kuchni”, jak choćby fakt smarowania w latach 70. XX w. przez handbolistów dłoni, przy niedostępności stosowanych dziś specjalnych klejów, czeskim płynem do… smarowania drzewek w sadach. A na zakończenie oprowadził zebranych po obiekcie i pokazał stworzoną przez siebie wystawę fotografii wszystkich polskich olimpijczyków.
Zebrani wychodzili ze spotkania zaopatrzeni w tradycyjne certyfikaty, na których widniało nieco przewrotne hasło przewodnie tej edycji Za zdrowym duchem zdrowe ciało, które obliguje do mentalnego przekonania się do częstszego obcowania, również w postaci czynnej, ze sportem a zwłaszcza rekreacją.   

Kaliszobranie, jak zawsze, zorganizowano przy współpracy z kaliskim Oddziałem TOnZ, dzięki wsparciu Miasta Kalisza w ramach mecenatu nad kulturą.

 fot.Marek Bergman

sobota, 11 lutego 2017

Komunikaty na raty

LXXXI KALISZOBRANIE
                       
 W sobotę 18 lutego 2017 r.  zapraszam na 81 spacer w ramach cyklu Kaliszobrania. Rozpocznie on dziewiąty już sezon naszych (i Waszych) imprez. Tematem spotkania, realizowanego w hali sportowej przy ulicy Długosza będą kaliskie obiekty sportowe i rekreacyjne oraz wspomnienia najchwalebniejszych kart z historii gier zespołowych w Kaliszu. A w prologu imprezy – krótki spacer po Piskorzewiu, w czasie którego  opowiemy o niektórych mniej znanych obiektach tej dzielnicy. Początek spotkania o tradycyjnej 15.03 na skrzyżowaniu ulic Złotej i Długosza.

Imprezę przygotowaną we współpracy z kaliskim Oddziałem TOnZ wspiera, w ramach mecenatu nad kulturą, Miasto Kalisz.


Komunikaty na raty

               Coś ten początek roku (i kadencji) u przewodników bardzo smutny. Dopiero co pożegnaliśmy Stefana Szymczaka a tu kolejne odejście. Tym razem nieoczekiwana śmierć dosięgnęła Bożenę Kryst, przewodniczkę z długoletnim stażem, zrównoważoną i ciepłą. W kadencji 2009-2012 była sekretarzem w Zarządzie Koła Przewodników, opublikowała sporo rzeczy o naszym mieście, konsultowała (merytorycznie i językowo) jeszcze więcej tychże. Była też czynnym pilotem wycieczek, taki Kraków czy Kotlinę Kłodzką znała jak własną kieszeń. Żyła zaledwie 55 lat. Widocznie dostała "cynk"od Stefana, że TAM też jest ciekawie. A zatem - żegnaj Bożenko...

czwartek, 5 stycznia 2017

Komunikaty na raty

  Tym razem, mimo rozpoczynającego się nowego roku, komunikat będzie smutny. Bardzo smutny. W nocy z 4 na 5 stycznia  2017 r. zmarł jeden z. najlepszych i najbardziej lubianych kaliskich przewodników PTTK -  „dziadek” Stefan Szymczak. Miał 75 lat, od dawna chorował ale do ostatnich niemal dni odwiedzał biuro PTTK gdzie wypełniał sumiennie obowiązki weryfikatora książeczek OTP, jeszcze we wrześniu opowiadał zainteresowanym tłumom o tajemnicach kościoła franciszkańskiego podejmując ich tam w ramach organizowanej przez Miasto „Nocy Kultury”. Tym trudniej oswoić się z myślą, że już go nie spotkamy na kaliskich ulicach, że nie przysiądzie na „stefciowej ławeczce” na plantach. Dobry przewodnik powinien posiadać  co najmniej cztery przymioty: głęboką wiedzę o tym o czym ma opowiadać, dobrą pamięć, piękny język snutych opowieści i umiejętność przystosowania narracji do oczekiwań słuchacza. Stefan Szymczak miał wszystkie te atuty, dzięki czemu bez problemu nawiązywał kontakt z każdym turystą. Lubiły go zwłaszcza dzieci – nie na darmo został przez nich obdarowany, jako jeden z nielicznych kaliszan, „Orderem Usmiechu”. Zresztą poczucie humoru to jego kolejny atut.

Zatem żegnamy Cię Stefciu. A w niebiańskich zaświatach, do których teraz trafiłeś, spisuj się równie dobrze jak tu, na kaliskich szlakach.
fot. Zbigniew Pol