wtorek, 21 kwietnia 2015

Spróbujmy to wyjaśnić - 21

Podczas ostatniego Kaliszobrania zrodziła się taka oto wątpliwość. Otóż pod koniec II wojny w nasz ratusz uderzył swoim samolotem młodziak - niemiecki lotnik, który chciał się popisać przed rodzicami (i przepłacił to życiem rozbiwszy się ostatecznie w okolicy ul. Bankowej). Pytanie brzmi: w jaką część budynku uderzył, skoro nie naruszył nawet bańki z iglicy (w czasie ostatniego remontu odnaleziono w niej dokumenty i gazety z 1925 r.). A może to był -jak ktoś zasugerował - nie rausz a komin pobliskiej fabryki Mystkowskiego?...


fot. archiwum

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz